środa, 25 czerwca 2014

Ognisko i gril

Hejka! Teraz już będę pisała o dzisiejszym dniu. A więc tak. Zapomniałam jeszcze w poprzednim poście dodać, że Martyna po kinie u nas spała. Dzisiaj o 10 mieliśmy mieć klasowe ognisko. Przyszło jednak tylko 9 osób, z czego jedna pojechała po pół godzinie. Taaaaaaaaa.
Ale i tak było fajnie. Spoko się bawiliśmy i w ogóle. Na początku graliśmy w 24 podania. Później piekliśmy sobie kiełbaski, a po jedzeniu zagraliśmy w podchody. To nam zajęło sporo czasu. Co chwilę padał deszcz. Szybko więc się rozeszliśmy. 
---------------------------------------------------------*--------------------------------------------------
W piątek po zakończeniuccpójdziemy jeszcze na pizze.
---------------------------------------------------------*--------------------------------------------------
Teraz mamy grila. Od wczoraj jest u nas rodzina z Czech. Nie znam czeskiego, ale nie jest tak trudno się z nimi porozumieć. Nasze języki są podobne. Są nawet w porządku. Jedni śpią u babci, a drudzy u cioci. Dwa małżeństwa. 

Okej. To tyle. Do jutra

Warsztaty plastyczne

Cześć wszystkim! dzisiaj wstawię taki post jakby ze wczoraj. Będę opowiadać o wczorajszym dniu. Późno wróciliśmy i nie miałam wtedy już czasu na posta. 
-------------------------------------------------------*----------------------------------------------------
Miałam do szkoły na 8;50. Poszłam z Martyną tylko na pierwszą lekcję. Później zostałyśmy zwolnione i poszłyśmy na jakieś warsztaty plastyczne. Były tam też dziewczyny z klasy c i d. Miałyśmy się spotkać z jakimiś artystami. Jednak weszli tylko na chwilę się nam przedstawić, a później pojechali do Biernatki. Taka mała wieś. 
-------------------------------------------------------*----------------------------------------------------
Najpierw malowaliśmy farbami takie figurki woskowe. Akurat my dostaliśmy słoneczniki. Było nawet spoko, tylko, że pani później nam kazała porobić jakieś cienie, plamki itd. Ja dodałam różne kolory, przez co wyszły z tego bardziej bratki niż słoneczniki. Mówię tak dlatego, że pani nam wcześniej mówiła, że bratki to najłatwiejsze kwiaty do malowania bo mają najwięcej kolorów...;P 
Później pani nam rozdała płótna z kartami przyklejonymi na nie i poszliśmy do miasta pod urząd. Mieliśmy naszkicować obraz budynku. Każdy z innej perspektywy. Następnie wróciliśmy z powrotem do miejsca spotkań i malowaliśmy te obrazy farbami. Było fajnie. Podobało mi się. W wakacje też mają być jakieś zajęcia. Jak będę mogła, to z przyjemnością pójdę.
Oto parę zdjęć z tego wydarzenia:





------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------
Wieczorem spełniło się moje marzenie! Mama zabrała mnie i Martynę do kina na x-men Przeszłość która nadejdzie (x-men 7). Seans zaczął się o 20:15 a skończył o 22:25. Tak się cieszę, że to obejrzałam. Może tego nie okazuję, ale jestem mamie taka wdzięczna. ♥ . Jeśli ktoś jeszcze nie obejrzał, a ciekawi go ten film, to jest jeszcze szansa pojechać jutro na tą samą godzinę. Oczywiście mówię to tym którzy jeżdżą do kina do Szczecinka, bo ja właśnie tam byłam. Jeśli chodzi o inne miejscowości to musicie sobie sprawdzić repertuar. 

Naprawdę POLECAM!
Zaraz wstawię jeszcze jednego posta z dzisiejszego dnia . :)

niedziela, 22 czerwca 2014

Moje kochane jagódki

Hejka kochani! Dzisiaj znowu nie miałam za dużo czasu na tego posta. A może po prostu mi się nie chciało...;P Jeśli chodzi o wczorajszy spływ to nie wstawiłam zdjęć ponieważ nie było mnie na nim. Okazało się że pogoda nie była za ciekawa więc nie poszliśmy. Szkoda, trochę żałuję.
--------------------------------------------------------------*--------------------------------------------------------------
Dzisiaj po kościele poszłam z mamą i z Mają na spacer do babci. Babcia z dziadkiem akurat wrócili z jagód. Oczywiście sobie trochę pojadłam. Trochę=dużo. MNIAM! PYCHA! PYCHOTA!  Już tak dawno nie jadłam tylu jagód. Bo wcześniej już sobie podjadałam gdzieś w okolicy mojego domu, ale teraz babcia nazbierała z jakieś 2 kilogramy.
--------------------------------------------------------------*--------------------------------------------------------------
Jutro mam skrócone lekcje, więc kończę około 10-11. I tak nie biorę książek, bo na polskim oglądamy film, na chemi robimy jakieś zadania na wyświetlaczu, na angielskim tak samo. Jedynie na matmie będziemy robić zadania w ćwiczeniach >/

To tyle na dzisiaj. Jutro dużo napiszę, bo Adaś ma ognisko z klasą i ja z Martyną będziemy prowadzić różne gry i zabawy
Papatki