piątek, 16 maja 2014

Wielkie przygotowania

Część kochani! Może zacznę od szkoły. Więc dzisiaj na w-fie mieliśmy zaliczenie z ławeczki i z materaca. Dostałam 5 i 6! JUPI!!! Nauczyłam się w końcu robić mostek ze stania i zpowrotem się podnosić...W KOŃCU!
Poza tym pan mnie dzisiaj na fizyce wziął do odpowiedzi, ale tu niestety już mi za dobrze nie poszło:(. Ale powiedział pan, że ja umiem to i że dałabym radę na to odpowiedzieć, więc spokojnie mam poprawić. OK. Koniec już o tej szkole.
---------------------------------------------------------------*---------------------------------------------------------------
Dzisiaj wielkie przygotowania do komunii. Urządzanie przyjęcia, próba generalna w kościele, wypisywanie grzechów na spowiedź itd. Adaś się mocno stresuje...co? Wcale on się nie stresuje ani nie przejmuje. Jak tak można. Ja to tak się bałam, tak mnie brzuch bolał, że aż mi było słabo...
On jednak nie. Ale to chyba nawet lepiej. Chociaż jeszcze jutro i w niedziele wszystko się może zmienić. TAAAA!
My organizujemy uroczystość na stajniach (?). Pewnie się teraz zastanawiacie: Na jakich stajniach? W chlewie? U koni oni będą siedzieć?
Ale to nie takie stajnie. Jeszcze wam o tym nie mówiłam, ale ja nie mieszkam tak dokładnie w Czarnym. Mieszkam w leśniczówce na "Sarniaku". Jest to takie miejsce w lesie, gdzie stoi nasz dom, taki duży parking z ogniskiem i czterema wiatami, łąka z kolejną wiatą, przystań kajakowa i właśnie te stajnie. Najwięcej atrakcji jest właśnie tam. W wakacje odbywają się tam darmowe półkolonie. Rozkładają zamki dmuchane, jest wielki plac zabaw, gigantyczna plansza szachowa, świetlica, mnustwo przestrzeni do biegania i oczywiście konie.
Jest tam bradzo przytulnie, więc fajnie, że mamy tam komunie.

W niedzielę powstawiam zdjęcia.
Pa i do zobaczenia jutro!!!

czwartek, 15 maja 2014

:'( , :I , :D

Część kochani! Dzisiaj nic takiego się nie wydarzyło, oprócz tego, że dostałam słabą ocenę z chemii. 3+. Jestem taka smutna. Liczyłam na 4, a tu niestety. Najgorsze jest to, że brakowało mi 0,5 pkt do 4. Uch! Normalnie jestem wściekła...>/. Sama nie wiem, co mam pisać. Po prostu jest mi przykro i jestem zawiedziona. 
Trudno. Nie cofnę już czasu. Teraz tylko mogę już się przygotować na poprawę. Myślę, że przynajmniej wtedy mi się uda. Dobra, skończmy już ten temat...
-------------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------------------
Po szkole poszłam do mamy do fryzjera i dała mi kartę, żebym poszła wypłacić pieniądze. To wcale nie był mój pierwszy raz, ale i tak strasznie się stresowałam, że mogę ją gdzieś zgubić czy coś. Ale skorzystałam z tego, bo przynajmniej poszłam sobie do drogerii i kupiłam sobie dwie rzeczy
szczoteczkę do brwi

i taki mały brązowy cień do wypełnienia brwi.

Od jakiegoś czasu właśnie zaczęłam bardzo dbać o swoje brwi. Zaczęłam je depilować, czesać, malować itp. Po prostu zauważyłam, że są one dość ważne w naszym wyglądzie.
Lepiej później niż wcale...
-------------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------------------
Odwiedzili nas dzisiaj Krzysiek (mój kuzyn o 10 lat starszy) i Beata (jego przyszła żona). Ma ona 18 lat i do ślubu czekają aż ona skończy szkołę. Chciałabym też żeby poczekali z dzieckiem, póki ja nie będę miała bierzmowania, bo strasznie chciałabym być chrzestną. ♥♥♥.
Bardzo kochają Maję i traktują ją jak swoje dziecko. To nawet dobrze, bo się już trochę przyzwyczają.

Więcej już nie mam nic do opowiedzenia
Do jutra!!!

środa, 14 maja 2014

Oh, ta historia

Witam was, kochani widzowie. Pewnie nie tylko ja nie przepadam za historią. Oczywiście, żeby nie było, że obrażam tych co ją lubią ale według mnie historia jest trudna, nudna i strasznie ciężko się jej uczyć. Może tak naprawdę jest w niej coś trochę ciekawego, ale te wszystkie daty, piastowie i jakieś pojęcia - "maskara" normalnie! Staram się jednak jak tylko mogę, bo zawsze miałam czerwony pasek na koniec (nie przechwalając się) i nie chcę tego zniszczyć przez jakiś przedmiot, którego po prostu nie lubię. Dlatego właśnie przed ostatnim sprawdzianem tyle zakuwałam...: przeczytałam chyba cały podręczni (to znaczy dział), szukałam różnych ciekawostek na internecie, uczyłam się z mamą i mnóstwo razy powtarzałam daty, że udało mi się. Jestem taka szczęśliwa...! Dostałam 5, 24/26 pkt., a do tego napisałam najlepiej z klasy...Jezu...normalnie w to nie wierzę...
Dziękuję tym, którzy piszą na internecie o historii jakieś ciekawostki i podpowiedzi
Oczywiście też dziękuję mojej mamie...
Pozdrawiam tych, którzy się do tych sprawdzianów szykują. Powodzenia! Życzę wam podobnego sukcesu...
Może dla niektórych to nie jest nic wielkiego, ale dla mnie tak. Bo mi strasznie zależy na piątkach

----------------------------------------------------------- * ------------------------------------------------------------

Poza historią dostałam również 5 z w-f - u za bieg sprawnościowy. Tym się już tak bardzo nie ekscytuję ale też fajnie. Pani mi też wstawiła 6 za te zawody, ale to już chyba normalna sprawa...

------------------------------------------------------------ * -----------------------------------------------------------

Oprócz tego to nic nowego się więcej nie działo.
Aaaaa, no tak. Zapomniałam wam powiedzieć jeszcze, że Maja (moja siedmiomiesięczna siostra) dziś pierwszy raz weszła do chodzika. Jeszcze nie chodzi w nim ale się troszkę czasami rusza. Wy chyba jej jeszcze nie znacie. A więc ma na imię Maja, ma 7 miesięcy i 14 dni. Urodziłam się 30 września 2013r. Jeszcze nie chodzi i nie siedzi sama, ale wystarczy ją tylko trzymać za rączki.
Mówi już "bababa" i "papa" i inne śmieszne odgłosy. Umie też strasznie piszczeć.
Oto jej zdjęcia w chodziku:

 A tutaj się tak słodko uśmiecha:

Tu macie jeszcze jej inne sweet fotki:
Przerobione w pizap.com

Pozdrawiam.
PA!

Wielki mecz

Hejka! Właśnie przed chwilą wróciłam z zawodów i powiem wam, że było nie za dobrze...Byliśmy tylko Czarne (my) i Człuchów. Każde miasto miało rozdzielone drużyny na dwie grupy. My zajęliśmy 4 miejsce, ale druga nasza drużyna 2, więc oni pojadą do Gdyni. Trudno, że mi się nie udało. Następnym razem bardziej się postaram. W trakcie meczu zrobiłam kilka fotek:
Ja jestem w tej czarnej bluzie





Ja oczywiście, to ta najmniejsza. Nie dość że najmniejsza to też najmłodsza.
Ja jestem z 1 gim, a wszyscy pozostali z 2 i 3. Mimo tego mam jednak dobre stosunki i relacje z resztą, więc to nie staniwi problemu.

Przed chwilą byłam powiesić moje trampki, które oczywiście wcześniej wyprałam.
Oto ich sesja zdjęciowa;



Teraz siedzę sobie na dachu szopy. 
Akurat teraz dlatego, że się trochę obraziłam na rodziców-większość z was pewnie wie jak to jest kiedy rodzice są nie fair w stosunku do nas i do rodzeństwa... pomińmy...
tak wygląda moja szopa.
 A oto widok a góry
A tu mój piesek śmierdziuszek (Ambra) i moje podwórko
Fajnie się tam siedzi. 
Lubię sobie tam pójść nawet bez powodu-tak po prostu. 
A kiedy jest gorąco i słoneczko świeci, to można się tam poopalać.

To wszystko na dziś
PAPATKI!



wtorek, 13 maja 2014

Rozpoczęcie

Cześć! Dzisiaj pierwszy raz piszę mój DIARYLIFE, czyli ''pamiętnik życia''. A więc tak...: 
   W szkole miałam dziś taki średni dzień. Miałam sprawdzian z chemii i z polskiego (wypracowanie z lektury). Myślę, że mi dobrze poszło>pomińmy. Dziś pani także oddała spr z angielskiego. Dostałam 4+. Może być, ale żeby mieć 5 na koniec to muszę bardziej się starać. 
   Przygotowuję się również na jutrzejsze zawody koszykówki. Bardzo lubię grać w kosza - to mój ulubiony sport. Juto właśnie jadę i trochę się stresuję, bo dzisiaj na treningu szło mi tak sobie...TRZYMAJCIE KCIUKI!
   Byłam przed chwilą w Biedronce...mama mi kupiła buty -jupi-. Jestem zazadowolona. Bardzo polecam. Są teraz trampki - różne kolory, wzory i tylko za 21 zł. Ja akurat wybrałam sobie dwie pary: granatowe w kwiatki i takie jakby malinowo łososiowe

 
 
To wszystko na dziś.
Do zobaczenia
!!