środa, 28 maja 2014

Dwie piąteczki...;)

Hejka! Piszę tego posta trochę późno, a dokładnie to w następny dzień ponieważ jest już 30 minut po północy...;P
Piszę go też niestety na telefonie, bo laptopa już nie mogę mieć...:(  Dlatego przepraszam za jakie kolwiek błedy ortograficzne, czy jakàś literówkę.
Jeśli chodzi o temat posta, to dostałam dIś dwie piątki z polskiego. Jedną za pracę klasową pisemną (charakterystyka itp) drugą zaś też za taką jakby pracę klasową, ale chyba bardziej sprawdzian...z budowy zdań, okoliczniki, podmiot, orzeczenie, przydawka itp. Bardzo się z tego cieszę. BARDZO! Teraz akurat mamy miesieczne zastępstwo, bo nasza pani jest na zwolnieniu na jakiejś operacji. Ta pani na zastępstwie uczyła nas już kiedyś w 5 klasie. Ona zawsze mnie wysoko oceniała i zawsze u niej lepiej mi szła nauka. Jakby jednak była tamta pani, to na pewno z tej pracy dostałabym 3...xD.

Dostałam też dzisiaj 3+ z geografii za pracę klasową, ale po pierwsze poprawię to, a po drugie to i tak nie zmienia mojej 5 na koniec...;D.
Ok. To wszystko na dziś. Przepraszam jeszcze raz za to, że tak późno napisałam tego posta, ale uznajmy, że zrobiłam to jeszcze w środę...xD

wtorek, 27 maja 2014

Poprawa

Hejka! Dzisiejszy tytuł wziął się z tego, że miałam dzisiaj dwie poprawy. Z matematyki poprawiałam 4. Jeśli będę miała maksymalną ilość pkt to poprawię na 5. Drugi przedmiot to informatyka. Poprawiłam 2 na 4. Pisaliśmy taki mały sprawdzian i dostałam 2 (wiecie : wirus, pamięć RAM ROM, nośniki pamięci, pliki, program komp.)
Taaaaaaa............ 
Nie lubię informatyki. Naszej informatyki. Może fajnie jest jak siedzimy i robimy jakieś prace na komputerze, ale i tak wolałabym tej lekcji nie mieć.
---------------------------------------------------*-------------------------------------------------------
 Adaś jest teraz na wycieczce w Szymbarku. Teraz już wracają i są w Mcdonalds w Chojnicach. Rodzice jadą zaraz do znajomego taty i jego dziewczyny. Ja nie jadę z powodu korepetycji i tego, że jestem mu winna bransoletkę...:/
Kiedyś, chyba 2 lata temu poprosił mnie o bransoletkę z imieniem i dał mi nawet pieniądze (2zł) a ja do tej pory mu nie zrobiłam. Ale przynajmniej dzięki korepetycją mam wymówkę...;P
----------------------------------------------------------*-------------------------------------------------------------
 Przepraszam, jeśli byliście na moim drugim blogu i wciąż czekacie na obiecane posty, ale ja naprawdę nie mam czasu. Lekcje, różne prace do szkoły, przedstawienie. Wszyscy też wiecie, że zbliża się koniec roku szkolnego, więc trzeba się jeszcze bardziej starać. Postaram się jednak dzisiaj w stawić przynajmniej jednego posta.
PAPATKI!!!

poniedziałek, 26 maja 2014

Konkurs z angielskiego

Witam kochani. Dzisiaj jak wszyscy wiecie, bardzo ważny dzień dla naszych mam. Każdy pewnie się bardzo postarał, by nasze kochane mamy były dzisiaj ja w raju...;)
Ja oprócz prezentu zrobiłam mamie laurkę wraz z moim bratem. Wstaliśmt dzisiaj o 6.30 i zrobiliśmy mamie także pyszne śniadanko. Wszytko było już na rano przygotowane. Adaś nazrywał także ślicznych kwiatków. Było super! Mama była zadowolona!
Piszcie i chwalcie się, co wy kupiliście dla swoich mam...
--------------------------------------------------------------*----------------------------------------------------------------
Na chemii pani oddała mi poprawę sprawdzianu. Napisałam tak sobie...:( Poprawiłam 3/4. Niby może być. Zawsze coś tam poprawiłam. Jutro idę na kolejne korepetycje z chemii. Ciekawe co pan na to powie...
--------------------------------------------------------------*----------------------------------------------------------------
Jeśli chodzi o dzisiejszy temat, to byłam o 14.20 na konkursie z angielskiego. Był to taki pisemny test z całego roku (powiedzmy). Nawet był dość łatwy, ale i tak nie zajmę 1-3 miejsca. Na pewno mam z 5 błedów, których jestem świadoma, ale może być jeszcze więcej, Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

Jeśli chcecie zobaczyć, co kupiłam sobie w piątek w Szczecinku i wczorajszą spódniczkę z Koszalina, to zapraszam na natiandtysia.blogspot.com . Wstawię zaraz HAULa i OOTD. ZAPRASZAM!

niedziela, 25 maja 2014

Atrium>Koszalin

Cześć wszystkim! Wczoraj jak już wiecie poszłam spać doKamili. Spałyśmy do godziny 9.30, a na śniadanie ciocia zrobiła na pyszne naleśniki z musem bananowym i sose truskawkowym. MNIAM!!!
Później pojechaliśmy do Koszalina, do galerii Atrium. Pewnie nie wszyscy ją znacie, ale jest bardzo fajna. Ma dwa piętra, dużo sklepów, mcdonalds, KFC itp. Oczywiście tęz Multikino. Poszłyśmy z Kamilą na "Czarnoksiężnik z Oz - powrót Dorotki". Trochę mi się na tym nudziło, ale akurat o tej godzinie nie było nic innego. Po seansie pochodziłyśmy sobie trochę po sklepach. Weszłam z Kamą do NewYorker, którego sklepu wcześniej nie lubiłam, a były takie piękne rzeczy, że cały czas siedziałyśmy tylko w tym jednym sklepie. Kupił mi wujek spódniczkę, bo ja nie miałam pieniędzy i kazał mi nie oddawać pieniędzy, bo to taki prezent na dzień dziecka. Bardzo mi się ta spódniczka podoba. Jutro będziecie ją mogli zobaczyć. Wstawię OOTD na natiandtysia.blogspot.com
Jest taka z ciemnego dżinsu z grubą, czrną gumką. Myślę, że wam się spodoba.
Nie byłam dzisiaj przez to w kościele i znowu będę musiała się spowiadać...
---------------------------------------------------------------*---------------------------------------------------------------
Kiedy wróciliśmy i odwieźli mnie do domu, była moja ciocia Ela z wujkiem Romkiem (rodzice Kamili to Marek i Bożena). Szybko jednak poszli. 
---------------------------------------------------------------*---------------------------------------------------------------
Później robiliśmy z Adasiem laurkę dla mamy i przygotowaliśmy prezent na jutro. Mówiłam już wam, co mamie kupiłam. Możecie pisać w komentarzach, co wy kupiliście dla swoich mam.
Piszcie też, jak wy oceniacie NewYorker.

To wszystko na dziś. Więcej już nic nie mam do napisania.
Popa. Do zobaczenia!!!