środa, 14 maja 2014

Wielki mecz

Hejka! Właśnie przed chwilą wróciłam z zawodów i powiem wam, że było nie za dobrze...Byliśmy tylko Czarne (my) i Człuchów. Każde miasto miało rozdzielone drużyny na dwie grupy. My zajęliśmy 4 miejsce, ale druga nasza drużyna 2, więc oni pojadą do Gdyni. Trudno, że mi się nie udało. Następnym razem bardziej się postaram. W trakcie meczu zrobiłam kilka fotek:
Ja jestem w tej czarnej bluzie





Ja oczywiście, to ta najmniejsza. Nie dość że najmniejsza to też najmłodsza.
Ja jestem z 1 gim, a wszyscy pozostali z 2 i 3. Mimo tego mam jednak dobre stosunki i relacje z resztą, więc to nie staniwi problemu.

Przed chwilą byłam powiesić moje trampki, które oczywiście wcześniej wyprałam.
Oto ich sesja zdjęciowa;



Teraz siedzę sobie na dachu szopy. 
Akurat teraz dlatego, że się trochę obraziłam na rodziców-większość z was pewnie wie jak to jest kiedy rodzice są nie fair w stosunku do nas i do rodzeństwa... pomińmy...
tak wygląda moja szopa.
 A oto widok a góry
A tu mój piesek śmierdziuszek (Ambra) i moje podwórko
Fajnie się tam siedzi. 
Lubię sobie tam pójść nawet bez powodu-tak po prostu. 
A kiedy jest gorąco i słoneczko świeci, to można się tam poopalać.

To wszystko na dziś
PAPATKI!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz