Cześć kochani! Dziś przychodzę do was po małej przerwie. Od tygodnia nic nie pisałam...:(
Dobra. Nie ważne. Byłam rano na jagodach z rodzicami, Adasiem, Mają, ciocią i wujkiem. To był już mój 5 raz. Prawie codziennie chodzę na jagody, które oddaję na skup. Mama zbiera jednak do domu na pierogi itd. Ja dzisiaj chciałam zrobić jeszcze babeczki z jagodami. Za dzisiejsze jagody zarobiłam 8 zł. Wcześniej raz miałam 6, raz 7, raz 14 :P.
Lubię chodzić na jagody. Mogę sobie trochę zarobić. Po tych 5 dniach razem mam 42 zł.
------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------
Od końca roku szkolnego ani razu nie widziałam się z Martyną. Nie wiem dlaczego. Jakoś do siebie nie dzwonimy, ani nie spotykamy się. Trochę za nią tęsknię...:((
------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------
Maja dzisiaj pierwszy raz weszła do takiej małej rozkładanej huśtawki. Mama ją musiała wyjąć z piwnicy i wyprać. Była cała okurzona, w pajęczynach i kot na niej raz spał. Teraz po wyczyszczeniu wygląda jednak ja prawie nowa...;P Mai się podoba. Nawet się śmieje przy bujaniu.
------------------------------------------------------*-----------------------------------------------------
Teraz zostałam sama w domu. Rodzice z Adasiem poszli do miasta na spacer. To znaczy bardziej na promenadę obok basenu w DPSie. Mi się nie chciało iść. Wolałam zostać i napisać posta na bloga...:)
Dobra. To koniec na dziś.
DO ZOBACZENIA!!!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz