niedziela, 24 sierpnia 2014

Wakacje nad morzem

Cześć i czołem! przepraszam, że tak długo mnie nie było ale pojechałam z rodzinką nad morze do Łeby. Och to nasze Bałtyckie morze... Było naprawdę fajnie. Pogoda nam dopisała. Ostatnie trzy dni było marnie, więc wykorzystaliśmy je na zwiedzanie. Pierwsze cztery dni były jednak tak upalne, że grzechem byłoby nie iść na plaże. Woda była chłodna, lecz nie aż tak by się w niej nie kąpać. Ja tak szczerze nie przeżyłabym bez kąpania w morzu. Kocham wodę. Uwielbiam nurkować skakać i bawić się w niej. Dlatego pójść na plażę po to by tylko siedzieć i patrzeć się na morze było by dla kompletnie bez sensu. Byłam już wiele razy nad Bałtykiem lecz pierwszy raz spotkałam się tak czystą wodą. Byłam na przykład rok temu w Międzyzdrojach. Tam to dopiero była masakra. Wszędzie wodorosty, śmieci, puszki, szkło, a tu......czyściutka woda. Kiedy nurkowałam było wszystko widać. Oczywiście nie tak dokładnie jak w Chorwacji, w której byłam dwa i pięć lat temu, ale i tak jest bardzo ładne. Cały tydzień był pełen wrażeń. Nie było dnia żebyśmy się nudzili. Tata znalazł w internecie fajny pensjonat. Mieliśmy kilometr do morza. Chcieliśmy, żeby było bliżej, ale to nic. Raz szliśmy pieszo, raz jechaliśmy meleksem, a raz samochodem. Jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu i na następny rok szczerze mogę wam polecić i Łebę i pensjonat CAMELOT.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o moim wyjeździe zapraszam na mojego bloga Nati&Tysia.
-------------------------------------------------------*----------------------------------------------------
Zmieniając temat spałam z wczoraj do dzisiaj u Martyny. Poszłyśmy sobie na deski. Jeździłyśmy jakieś trzy godziny ale było fajnie. Już bardzo dawno nie jeździłam na desce. My mamy takie dwukołowe (spidery). Bardzo łatwo się na nich jeździ. Łatwiej dla mnie niż na czterokołowej. Na blogu Nati&Tysia również jest post na temat Outfit na deskę. Zapraszam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz