Cześć kochani! Dawno do was nie pisałam, ale w tym roku mam po prostu tyle na głowie, że czasami nawet nie mam czasu na różne przyjemności. Dobrze, to przejdźmy teraz do dzisiejszego tematu - PIERNICZKI!!! Kocham pierniczki! Co roku z mamą zbieramy się się razem do tego wydarzenia. Dzisiaj również. Używamy zawsze tego samego przepisu i zawsze wychodzą wspaniałe...(znajdziecie go na
Nati&Tysia czy
Thisisme)
Najpierw wycięliśmy słodkie wzorki za pomocą foremek, które znajdziecie w każdym markecie. Jeśli chcecie, możecie spróbować wyciąć nożem własne, wyjątkowe kształty. Mi to nigdy nie wychodziło, ale nikt wam nie zabrania spróbować...
Następnie zrobiłam lukier z cukru pudru i wody i posmarowałam nim część pierniczków.
Lukier można posypać różnokolorową posypką...
Inne zaś ozdobiłam kolorowym lukrem w pisakach (kupiłam w Polo Markecie).
Nie było w nich niebieskiego koloru, więc mama dokupiła niebieski barwnik do lukru.
Zajęło nam to dość dużo czasu, ale na prawdę się opłacało. Efekt wyszedł nieziemski...♥♥♥
Podczas robienia ciasta trochę się pobawiłam mąką...:D :) :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz